Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Techminator

Strony: 1 ... 54 55 [56]
826
Sprawy życia lub śmierci / Mroooook
« dnia: Maja 27, 2012, 20:52:25  »
To nie jest reklama ani strony (jaka ona jest, każdy widzi), ani forum Mroooooka.
Mhroczni chłopcy z Mroooooka napisali o nas tu: http://www.mroooook.cba.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=206&sid=995818a6f0eef4961018f1d8f8719149.
I bardzo dobrze, że napisali. Mnogość opinii na poruszane tematy pozwala wyrobić sobie o nich zdanie.
Pamiętajmy o jednym: to są ich opinie o nas. Wolno im takie mieć, nawet wtedy, gdy mijają się z prawdą.
Ekipa mhrocznych z Mroooooka wspiera się w swoich poglądach solidarnie, żaden z nich nie wybiega ani na moment przed szereg.
I zadziwiające jest to, że fakt padu forum antysopa i zniknięcie ostatnich wątków szybko zweryfikował to, co na Mroooooku zostało napisane o nas.


Drugi wątek o nas na forum Mroooook jest tu: http://www.mroooook.cba.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=96.
UWAGA!
Wątek liczy 41 stron, około 30 z nich to czysty trolling i nie zawiera niczego istotnego prócz postów jednozdaniowych (można się od nich uczyć forumowego trollingu, ale im wolno, bo to ich forum. Innym nie wolno, inni otrzymują status trolla). Czytanie tego to zajęcie dla naprawdę cierpliwych.
Tutaj możemy się dowiedzieć o kulisach pewnych posunięć administracji PolChatu, nie ma żadnej refleksji nad utratą forum PolChatu.
Dopiero ostatnich 10-15 stron jest już o czymś.

827
Pomoc techniczna / Jak pisać scrypt do bota kci
« dnia: Maja 27, 2012, 18:55:22  »
Już sądziłem, że ta strona przeszła do historii, ale nie, jest i działa nadal.
Instrukcja, jak pisać scrypt do bota kci:

LINK: http://aksamitna.neostrada.pl/kcibot/


Edit//

Niestety, strony już nie ma.

828
Sprawy życia lub śmierci / Historia z kajojj z otoczką kryminalną
« dnia: Maja 27, 2012, 13:33:22  »
To historia prawie kryminalna. Działo się to w lecie 2004 roku i zostało opisane przez Dziennik Łódzki.
O co poszło? O władzę w pokoju (dość jasno jest to opisane w zamieszczonym scanie artykułu z Dziennika Łódzkiego).
Główny bohater historii to kajojj, twórca bota polbot stawianego na shellu (niszowy bot, którego niewielu miało, wtedy bardziej znany był bot polbnc), znany też jako flooder PolChatu (jego boty wchodziły sprytnie, każdy z innego adresu IP).


829
Sprawy życia lub śmierci / Obrazkowa historia Polfanu
« dnia: Maja 27, 2012, 00:16:58  »
Polfan był serwisem wspomagającym PolChat. Miał to, czego PolChat nie miał - forum. Polfan był serwisem fanów PolChatu, robionym właśnie przez fanów PolChatu dla fanów PolChatu. Dzisiaj takie ujęcie Polfanu to już historia.

Dwa screeny z historii Polfanu - jak wyglądała kiedyś strona:





Więcej uzyskamy klikając na adres http://web.archive.org/web/*/http://polfan.pl.

Obrazkową historię forum PolChatu możemy zobaczyć (choć brakuje lat wcześniejszych) pod adresem http://web.archive.org/web/*/http://forum.polchat.pl


830
Sprawy życia lub śmierci / Historia Polchatu w obrazkach zaklęta
« dnia: Maja 26, 2012, 23:51:51  »
PolChat liczy już sobie ponad 10 lat, a konkretnie to 13. Powstał w 1999 roku. (więcej o historii tutaj - http://pl.wikipedia.org/wiki/POLChat).
Nie każdy widział, jak wyglądała pierwsza strona PolChatu.

Strona PolChatu - rok 1999




Strona PolChatu - rok 2004 (moment przed zmianą)




i zaraz po zmianie - rok 2004







I dwa screeny po atakach botów na dziurawą Joomlę Polchatu:





Więcej o tym, jak zmieniała się strona PolChatu, jest na stronie http://web.archive.org/web/*/http://polchat.pl.

831
Sprawy życia lub śmierci / Zwyczaje
« dnia: Maja 26, 2012, 23:39:27  »
Całkiem przypadkowo odkryłem pewien zwyczaj (zwyczaj??) na Polfanie. Otóż kiedy zmieniliśmy adres strony antysop, postanowiłem zmienić swój podpis pod postami. I tu niespodzianka: brakowało tego, co tam poprzednio było - adresu strony antysop. Sam tego nie usuwałem, bo i po co, to była swoista reklama strony. A kto ma dostęp do każdego profilu na Polfanie? No kto? ADMINISTRATORZY mają taki dostęp. Czyżby wytworzyła się na Polfanie nowa świecka tradycja ingerowania w treść podpisu?
Uzupełniłem podpis o nowy adres i na razie jest. Będę obserwował, czy czasem znowu nie zniknie.

832
Hyde Park / Antybajka
« dnia: Maja 26, 2012, 22:59:37  »
   Kiedy dawnymi czasy kupiec, chłop, bądź rycerz do drzemiącego lasu trafiał - i nieważne, z jakiej przyczyny, czy to po drodze, czy z przepicia, czy też z głupoty w ten gąszcz lazł - przepadał bez wieści i tyle go widzieli...
   Tak, drzemiący las pod każdym względem był straszny. Jeśli były tam słowiki -  to tylko rozbójniki!
W zaczarowanych zaś błotach żyły kikimory. które mogły nieostrożnego wędrowca załaskotać do czkawki i zaciągnąć na dno. A widziano też, jak w czasie pełni, na mogiłach - pod nieobecność ich stałych mieszkańców, którzy właśnie udali się straszyć przejeżdżających potępieńczym wyciem - tańczyli świętokradcy, a wpadł im to w ręce już to pieszy, już to konny, zaraz go do bezbożnych praktyk wciągali w wampirów przemieniając.
   Zaś na krańcu ziemi, gdzie niebo tajemniczo jaśnieje i gdzie Słońce zachodzi za widnokręgu kordon, stało sobie zamczysko przeogromne przypominające z oddali rzeźbę abstrakcyjną albo nowoczesne osiedla spółdzielni mieszkaniowych. Wszystko tam błyszczało jak źrenice po paru głębszych, istna piękność, tylko - ot! - w tym zamczysku jak w ciemnicy królewnę uwięził Kościej Nieśmiertelny i smoka siedmiogłowego na straży postawił, żeby nikomu dostępu do królewny nie dawał. Sam Kościej natomiast, który wcześniej z każdej walki wręcz i nie wręcz wychodził zwycięsko, teraz z miłości do królewny wysechł i uwiądł, zamienił się w staruszka nieszczęśliwego, lecz i jego smok nie dopuszczał do królewny. Przeklinając swoje zbyt dokładne i nieprzemyślane zarządzanie Kościej dzień w dzień błagał smoka:
   - Przepuść mnie!
   - Czego tam? - płaczliwym głosem pytał smok, ponieważ bardzo tęsknił za mamą-smoczycą.
   - Z namiętności cały drżę! Wpuść!
   - Za nic nie wpuszczę, nawet gdybyś mnie miał zwolnic ze stanowiska - i biedny smok rozpłakał się jeszcze bardziej.
   Podczas gdy Kościej wiódł pertraktacje ze smokiem, który nazbyt dokładnie zrozumiał rozkaz "nikogo nie wpuszczać", dowiedział się o losie królewny Jaś - na swój sposób nieszczęśliwy głuptas. Nie namyślając się wiele postanowił uwolnić uwięziona piękność nad pięknościami. Przypasał miecz i ruszył na kraj świata, dokąd oczy poniosą - przez góry, gdzie jedna za drugą schodzą lawiny i chociaż można było stroną obejść głazy, on jednak wybierał trudniejszą drogę i niebezpieczną jak wojenna ścieżka.
   I zaczęły się jego wyczyny nadaremne: idąc przez step kosił swym mieczem tryń-trawę, w lasach toczył beznadziejną walkę z wiedźmami, również wielce nieszczęśliwymi, jak on, istotami. razu pewnego, głęboką nocą, rozprawił się okrutnie z dwiema młodziutkimi wiedźmami. Gdy je rankiem zobaczył - zapłakał i żal mu się zrobiło mieszkanek leśnych. popadł w odrętwienie i szedł dalej ze spuszczoną głową, aż potknął się o jeden z trzech ogonów smoczych - biedne stworzenie cierpiąc bardzo w skwarze upalnego popołudnia, zanurzyło wszystkie głowy w fontannie i łapczywie piło wodę. Wytrzeszczył Jaś załzawione oczy, przemógł w sobie stan odrętwienia, odstąpił o krok i wziąwszy szeroki zamach gładko uciął wszystkie siedem głów. Bluznęła fontanna krwi mieszając się z wodą, a Jaś - nie przestając wymachiwać swym obosiecznym mieczem - podszedł z wolan do Kościeja, który wpadł w popłoch nie wiedząc, czy cieszyć się czy rozzłościć z powodu niespodziewanej śmierci niefortunnego strażnika królewny.
   - Zaraz i z tobą się rozprawię - rzecze głuptas. - Więc zgiń, przepadnij!
   Na to Kościej, któremu od nadmiaru wrażeń - upał, królewna, odrąbane głowy smoka, miecz w ręku głuptasa - pokręciło się coś w głowie.
   - Ja byłbym rad, lecz jestem nieśmiertelny, nie mogę...
   Tu już Jaś z gniewu czerwony stracił panowanie nad sobą i opuściwszy miecz zawrzasnął:
   - Ach, ty gnuśny rozbójniku! Patrzcie go, intryganta, ile to zbudował komnat, żeby ukryć królewnę, lecz ja sprawę doprowadzę do końca wziąwszy od ciebie zobowiązanie, iż więcej grabić ani babić nie będziesz, zgodnie   z postanowieniem rektora, rozporządzenie bieżące numer osiem i pół, rozdział I, punkt 2 bis...
   I od tej to niesłychanej przemowy dostał Kościej udaru mózgu i skończył się - bez żadnej postronnej interwencji.
   Przerwał głuptas mowę dziwiąc się, co to za słowa, których nigdy dotąd nie słyszał, wymykają mu się z ust bezwiednie. Ochłonął, splunął gniewnie, kopnął z odrazą Kościeja, przełożył miecz do lewej dłoni i - z powodu swej nieskończonej głupoty - zamiast uciekać, wszedł do komnat, wziął królewnę...
   Żyli krótko i nieszczęśliwie. Rozeszli się i nigdy więcej nie spotkali się, nie powrócili do siebie.
   A Łękomorze?...
   Nie ma już Łękomorza, nie ma wspaniałego boru dębowego - rosłe acz głupawe osiłki zrąbały wszystkie dęby na trumny. Na próżno żal serce ściska, rani dusze - nie wrócą już baśniowe czasy, kiedy to przed chatka na kurzej stopie przechadzał się Kot już to nucąc piosenki, już to zabawiając gawiedź anegdotami. Dziś uczony Kot - żeby uniknąć kary boskiej - dyktuje pamiętniki o najeździe tatarskim, którego był podobno świadkiem. Usiłuje w ten sposób odkupić swe przewinienia, ponieważ pewnego razu zdobywszy z niewiadomego źródła nieco środków płatniczych w brzęczącej monecie, przepił je natychmiast w najbliższej karczmie i taki urządził skandal na całe Łekomorze oraz okolice, jakiego najstarsi stróże porządku publicznego nie pamiętali - zjadł Złota Rybkę, dotkliwie podrapał rusałki, ukradł latający dywan, bratał się z myszami obiecując nie łowić ich więcej itd., itp.
    Zły dał przykład Kot swoim wyskokiem i trudno się dziwić, że wkrótce znalazł naśladowców: rozpił się Faun - przepił swój dobytek i zaczął regularnie bijąc żonę swą, księżniczkę de Flore, nazywając ją skąpym, starym próchnem niegodnym jego awansów.
    I stała się rzecz jeszcze bardziej niesłychana. Trzydziestu Trzech Bohaterów doszło do wniosku - po opróżnieniu pokaźnego gąsiorka samogonu, pędzonego zresztą w bezksiężycowe noce przez Fauna - że całkiem zbytecznie ochraniali oni Króla oraz wybrzeże morskie. Samowolnie porzuciwszy zaszczytną służbę obrońców Łękomorza zagarnęli szmat ziemi (jako rekompensatę za dotychczasowe trudy - tak przynajmniej twierdzili wszem i wobec), rozdzielili ją pomiędzy siebie i każdy z nich założył... fermę kurzą (bo kto wtedy słyszał o ptasiej grypie? no kto?). Od tej pory nie ruszali się ze swych posiadłości ochraniając je niby księstwa udzielone. Lecz nie dość na tym - mieszkająca w jeziorze, którego brzegów dotykały włości byłych bohaterów, rusałka powiła pewnego dnia urocze niemowlę płci męskiej, jednak żaden z trzydziestu trzech rycerzy ani myślał uznać syna. "Uważajmy go na razie za syna pułku" - stwierdzili nad wyraz zgodnie. Nad biedna rusałką zlitował się jeden z miejscowych czarowników - wielki gawędziarz, a przy tym łgarz i prześmiewca. Jako znawca psychiki niewieściej zaproponował, że weźmie ją i z dzieckiem za zonę, że wszystko zrozumie i rozumie - więc poszła do niego, jak do więzienia. A chociaż potem gorzko żałowała swej decyzji, to ani razu nie zająknęła się nawet o odejściu. Tymczasem harem czarownika z roku na rok powiększał się...
    tak to upadły na Łękomorzu dobre obyczaje. Zgubny wpływ rozprzężenia i demoralizacji zaczął szybko przenikać poza granice sławnego Łękomorza. W ościennym królestwie, gdzie wszystko dotąd szło cicho i spokojnie - pojawił się nie wiadomo skąd zwierz ogromny - ni to smok, ni to wieprz, ni to... tur - i zaczął bezkarnie grasować siejąc spustoszenia pośród kobiet i kur.
    Sam król cierpiał na padaczkę i astmę. Tylko kaszlem straszył swych poddanych, a tymczasem zwierz okrutny bez przeszkód kogo zjadał na miejscu, kogo do lasu wlókł - na deser niejako.
    I był w tym beztroskim królestwie strzelec wyborowy, niegdyś chluba armii, lecz i on podczas jednej z wypraw do ościennego Łękomorza, wpadł był w złe towarzystwo trzydziestu trzech rycerzy, a po powrocie zażądał zuchwale od Króla nadania. Król się uniósł gniewem, rozkaszlał się tak bardzo, że omal ducha nie wyzionął, a ochłonąwszy wygonił precz z armii swego najlepszego strzelca, który nie przejął się nawet tym zbytnio. Z braku  innego zajęcia spędzał czas w karczmie "Pod Trzema Wisielcami" na częstych pijatykach, podczas których złorzeczył Królowi.
     Owego dnia, kiedy doniesiono Królowi o tajemniczym zwierzęciu nękającym dniem i nocą kraj, w karczmie "Pod Trzema Wisielcami" bawiono się szczególnie głośno korzystając z obecności wędrownych trubadurów. Zamiast ballad trubadurzy wyśpiewywali wielce sprośne piosenki. Na podłodze karczmy leżały skóry i ludzie - pili mocne wino, zagryzali rybami, wtórowali nieskładnie rozwiązłym trubadurom. W chwili największego rozochocenia rozległ się głos trąb, po czym herold ogłosił wole Króla - straż wpadła do karczmy, schwytała strzelca wyborowego i zawlokła go przed oblicze majestatu.
     Król zakaszlał i przemówił:
     - Nie będę ci teraz prawił morałów, zapomnijmy o tym, co było, khem, khem, lecz jeśli pokonasz to bydle, co mi pomniejsza liczbę poddanych, to królewnę powiedziesz do ołtarza.
     Na to strzelec:
     - A ci dopiero nagroda! Ja bym tak wolał dostać beczułkę portweinu... Mnie królewna nawet za darmo na nic nie jest potrzebna. Zaś to bydle i tak jedną strzałą położę!
     Tu Król ze zdenerwowania zapomniał o kaszlu:
     - Weźmiesz królewnę i kropka. A nie, to my ciebie raz, dwa i do ciemnicy! Jak ty śmiesz odmawiać?! Wszak to królewska jest córka!...
     A strzelec:
     - Zabij mnie, a nie wezmę! Po co mi ona, skoro tyle rusałek w lesie?
     Król się z gniewu zatrząsł cały. Tupał, krzyczał, berłem bił w stół, a strzelec swoje:
     - Nie chce i już!
     I póki się tak Król ze strzelcem spierał, groził, prosił - potwór zjadł już wszystkie prawie kobiety i kury, i ukazał się nie opodal zamku - ten ni to smok, ni to wieprz, ni to tur.
     Przyszło więc Królowi przerwać spór i przystać na warunki strzelca. Ten - jak obiecał - jedna strzałą zabić zwierza i... uciekł przezornie nie zapominając jednak o portweinie. Tak to Króla i królewnę ośmieszył i upokorzył były najlepszy, lecz zuchwały strzelec.
     Skąd ja o tym wszystkim wiem? I ja tam byłem... Tak. Na brzegu morza, gdzie wysadzili mnie piraci (dziwnym zbiegiem okoliczności było ich trzydziestu trzech) - spaliwszy po uprzejmym splądrowaniu mój wspaniały statek pod szkarłatnymi żaglami - natknąłem się o zachodzi Słońca na przedziwny obrazek: na plaży święty Jerzy raczył się ze smokiem kwasem siarczanym, aż się im kurzyło z głów. Dziewicy już nie było. Zdjęty strachem i odrazą rzuciłem się do ucieczki...
     Dotarłem do ujścia siódmej, a może trzynastej rzeki, za siódmą, a może dziewiąta górą, gdzie spotkałem owego strzelca wyborowego oraz Jasia-głuptasa. Pili właśnie ten sam portwein, który strzelec wytargował od Króla.
     Zaprosili mnie do towarzystwa i póki piliśmy, opowiadali o swoich i nie swoich wyczynach w Łękomorzu i okolicy.

     Koniec








833
Sprawy życia lub śmierci / Forum - reaktywacja
« dnia: Maja 26, 2012, 18:50:57  »
Już był w ogródku, już witał się z gąską...
Tak, nie da się ukryć, forum antysopa padło. Posypała się baza danych. I nie będziemy tego roztrząsali, czy był to świadomy atak czy też losowa złośliwość rzeczy wirtualnych. To jest już poza nami. Uporaliśmy się z trudnościami i wróciliśmy do gry. tym razem z wykupioną domeną i miejscem na płatnym serwerze. Wracamy, a forum PolChatu już po upadku nie wróciło. Dostrzegacie tę subtelną różnicę? I nigdy więcej darmowych zawodnych serwerów. Nigdy.
Forum wraca w nieco okrojonym stanie, gdyż pad bazy doprowadził do trwałego uszkodzenia tabel bazowych i nowsze wątki poszły w druty. Zachowało się tylko to, co było w backupie. Resztę postaram się uzupełnić, może nawet w innej formie, niż była.

r00t, jak wróci (po ciężkiej pracy od 11 nad blogiem i forum) z picia piwa, to uzupełni resztę elementów forum.
Ja mam nadzieję, że pady forum już się nie powtórzą.

834
Sprawy życia lub śmierci / Prekursor antysopa
« dnia: Maja 09, 2012, 20:49:04  »
Całkiem niedawno samotnie toczyłem beznadziejną walkę z administracją Polchatu, inni walczący albo się poddali i odpuścili albo zwyczajnie z Polchatu odeszli.
Założyłem nawet forum pod znamiennym tytułem AntyPolchat.
Evil blokował mi pokoje i nicki, martinek go wspierał.

Adres forum: http://antypolchat.fora.pl


835
Sprawy życia lub śmierci / Anabellaa rozrabia na forum GG
« dnia: Maja 08, 2012, 00:20:53  »
Anabellaa nadal szuka sprawiedliwości i tym razem udała się na forum GG, by ją tam znaleźć.
Mimo tego, iż wierzymy, że te posty z forum GG nie znikną, to jednak nasza wiara słaba jest i wolimy je tu przytoczyć in extenso:


Wątek: Ku przestrodze !


•   Narzędzia wątku
•   Typ wyświetlania
1.   03.05.2012, 17:27#1
Anabellaa
 
 
Dołączył
27.03.2012
Posty
12
  Ku przestrodze !
Witam czuję ,że powinnam poruszyć fakt Polchatu serwisu którym obecnie właścicielem jest GG .Zapewne widzieliscie wpisy sopów i osob które tam przebywają no coż niestety ja nie mogę pochwalić załogi Serwer-operatorów .Czuję się i czułam jakbym brnęła w bagnie .Grożby ,knuwania to ,to co odczulam na wlasnej skórze . I co dalej? jestem rozczarowana ,zresztą nie tylko ja .Odnoszę wrażenie ,że Polchat dla sErwer-operatorów to nic innego jak wlasna piaskownica .Robią co chcą .Natomiast ja niczego nie mogę .Sprawa jest naprawdę smutna ;(apeluje do wszystkich osób które chcą czatować bezpiecznie ,że na Polchacie napewno tego nie znajdziecie .Na początku było super ale pózniej wszyscy widzą moją wine bo są zaślepieni dla nich op to wszystko nie widzą czlowieka gdyby widzieli może byloby tam inaczej .Żywię nadzieje ,ze obecny właściciel zrobi porządek z mosci panującymi wladcami skoro robią co chcą dlaczego GG ma za to płacić? ;)pozdrawiam.

2.   03.05.2012, 23:00#2
Boss
 
Rozmowny 
Dołączył
19.02.2010
Lokalizacja
Częstochowa
Posty
33
To wpadnij do mnie na czat   https://sites.google.com/site/webircqn/
+++

3.   05.05.2012, 11:55#3
Anabellaa
 
 
Dołączył
27.03.2012
Posty
12
Dziękuję za zaproszenie nie mniej jednak jestem już taka ostrozna ,że chyba tam nie wejde  ale dziekuję . Jak już pisalam na Polchacie jest samowolka sopow robią co chcą i niestety nie ponoszą zadnej konsekwencji .Jako dowod dodaję linka o ile mozna mam nadzieje ze tak link na forum które jasno opisuje sytuację na Polchacie . http://forum.antysop.net84.net/index...ic=5.msg15#new .

4.   05.05.2012, 22:57#4
Boss
 
Rozmowny 
Dołączył
19.02.2010
Lokalizacja
Częstochowa
Posty
33
Eee tam. Cholera wie o co komu chodzi.
W sumie to nie mam czata. Tylko kanał (kanały) na IRC. Jestem ownerem. No to troszkę wyższe progi. Nie dla zwykłych czatowników itp. Nie znajdziesz tam emotek, obrazków, kwiatuszków, upiększeń. Tylko goły tekst i rozmowa. Troszkę wyższa liga.
irc://uk.quakenet.org/uiq3.eu <- link dla osób posiadających program pod IRC np. mIRC.
+++

5.   Wczoraj, 10:01#5
Qrix
 
Administrator   
Dołączył
09.02.2009
Lokalizacja
Łódź
Posty
3,983
W AQQ jest sporo fajnych czatów. Wystarczy zebrać znajomych i założyć stały kanał :p
  Dołącz do nas na FaceBook'u lub na NK.pl
Sprawdź tani hosting  , polecam! |     | Automatyczne kopie zapasowe   Zarejestruj się

6.   Wczoraj, 14:26#6
Anabellaa
 
 
Dołączył
27.03.2012
Posty
12
Dziękuję obu Panom za wpisy milo mi bardzo .Sprawa jednak dotyczy Polchatu .Mam nadzieję jednak ,żę GG przyjrzy się sytuacji na tym serwisie ponieważ jest teraz jego właścicielem i odpowiada za sprawy się tam toczące .S-operatorzy poukrywali przed nami dosyć istotne rzeczy .Niedawno był włam na Forum Polchatu .Włamu dokonała uzytkowniczka która podając się za byłego s-operatora wykupiła nick od Sopa .Ten nie sprzawdzając osoby podał jej hasło a ta dokonała zniszczenia forum Polchatu .Za taki stan rzeczy ukarana byla tylko ta uzytkowniczka natomiast sop dalej piastuje swoje stanowisko a raczej wykorzystuje je w niecnych celach! .Ludzie ktorzy się nie zgadzają z s-operatorami są zazwyczaj s-banowani i krytykowani bez zadnego powodu .Stojąc z boku jako osoba dosyc sprawiedliwa poprostu chce mi sie wyć z tej bezsilnosci .Mam nadzieję ,że po moim poscie będzie jakaś reakcja  tymczasem pozdrawiam

7.   Wczoraj, 14:57#7
Boss
 
Rozmowny 
Dołączył
19.02.2010
Lokalizacja
Częstochowa
Posty
33
Czasami jakiś portal kupuje drugi aby zniszczyć konkurencję, lub coś podobnego. Jednym ze sposobów jest porzuceniem go i pozostawieniem samemu sobie. Może gg tak właśnie zrobiło?
Proponuję po prostu zaniechać wizyt na tym portalu.
+++

8.   Dzisiaj, 15:24#8
Vexatus
 
 
Dołączył
27.03.2012
Posty
2
Anabellaa jak coś Ci sie nie podoba w sopowniu to dlaczego wchodzisz mozesz po prostu odejsc 

9.   Dzisiaj, 15:31#9
Feki
 
 
Dołączył
26.03.2012
Lokalizacja
Łódź
Posty
13
No tak, Anabello.
Przechodzisz już samą siebie.
Najpierw molestujesz swoja osoba wszystkich operatorów i serwer operatorów na czacie. Gdy zaczynasz także molestować znajomych operatorów to już ociera się o cyber stalking. I teraz jest płacz i zgrzytanie zębami bo zostałaś przywołana do porządku 15 minutowym banem na serwer. Mimo tego nic nie zrozumiałaś i dalej atakujesz. Gdy nawet twoja skarga prosto do GG nie przyniosła skutku postanowiłaś oczerniać serwis i operatorów na oficjalnym forum GG. Czy myślisz, że tak można? Czy godzi się rzucanie publicznych oszczerstw bez poparcia żadnymi dowodami ? Zastanów się nad tym. Nikt tu nie urządza samowolki.
Temat włamu na forum był wielokrotnie wałkowany w różnych miejscach. Jeden z operatorów popełnił błąd i trzeba z tym żyć dalej. popierasz się stronką małej grupy użytkowników portalu notorycznie łamiących regulamin, wrzucających treści nazistowskie, pedofilskie i obrażające uczucia religijne. Wielokrotnie z serwisu banowanych i walczących o totalną anarchię. Tego samego chcesz?
Twoja zachowanie jest strasznie irytujące. Przelewasz swoją frustrację, że nikt z serwer operatorów nie chce z Tobą rozmawiać prywatnie. Mam ci przypomnieć wiadomości jakie do mnie wysyłałaś? Wyznawanie miłości osobie której się nie zna, szantażowanie, nękanie, wysyłanie obleśnych fotek na służbową skrzynkę mailową - to nie jest normalne.
Jeżeli nie odpowiadają ci zasady panujące na serwisie (a te są jasno sformułowane) - nie wchodź, zamknij i zapomnij.
Znajdź sobie inny cel do nękania.
 
10.   Dzisiaj, 15:59#10
EvilRaven
 
 
Dołączył
26.03.2012
Posty
3
I ja się w tym momencie dołączam do zdania fekiego.

Przede wszystkim dowiedziałem się bardzo ciekawych rzeczy, a mianowcie, że osoba, która dokonała "włamu" na forum wykupiła nick od sopa. Serwis Polchat.pl oferuje możliwość wykupywania dawno nie-używanych nicków w momencie, gdy ktoś nie logował się na takowe przez czas dłuższy aniżeli pół roku. Zapobiega to zbyt dużej ilości zajętych nicków, gdy ktoś swojego nicka nie używał przez długi czas, dlaczego miałby być on nadal zajęty?

Ban na serwer otrzymany przez Ciebie został wystawiony zgodnie z zasadami serwisu, został Ci on już dość dawno wyjaśniony. Nie sądzę, że byłoby Ci przyjemnie, gdybyś to Ty była ofiarą cyberstalkingu, wówczas pierwszymi osobami do których byś się zgłosiła bylibyśmy właśnie my. I jakoś wówczas server-ban wydany na osobę, która by takowego cyberstalkingu dokonywała byłby.. Słuszny   

Kontynuując temat "włamu", osoba, której nick wykupiono przed dokonaniem włamu wciąż posiadała uprawnienia administracyjne na forum. Skoro prośba o przypomnienie hasła na forum została wystosowana od osoby posługującej się tym nickiem - były podstawy, ażeby sądzić, iż jest to własnie TA osoba. Poza tym IP użytkowniczki, która posługiwała się ów wykupionym nickiem również wskazywało na to, iż mogła być to osoba która znajduje się w teamie administracyjnym. Słyszałaś kiedyś o czymś takim, jak WYŁUDZENIE? Przecież nikt nie podał hasła na konto administratora celowo ażeby forum zniszczyć. Również nikt celowo nie podałby takiego hasła osobie, która nie byłaby posiadaczką danego nicka. Użytkowniczka ów została wówczas ukarana, ponieważ doszło do wyłudzenia hasła do konta, następnie do zniszczenia forum. Pomyłki w takich wypadkach się zdarzają, nie tylko nam, rozumiem że Ty nie pomyliłaś się nigdy? Że jesteś nieomylna?

Wszędzie gdzie tylko możesz wylewasz swoje żale. Głównym ich powodem jest fakt, iż nie zamierzamy prowadzić z Tobą jakichkolwiek rozmów. Na Twoim miejscu bym się nie dziwił. Do istnienia takiego stanu rzeczy w głównej mierze przyczynia się Twój charakter. Nie zamierzam Ci o nim więcej pisać, wystarczająco dużo z mojej strony było na ten temat już mówione.

W momencie, gdy nasze bezskutecznie wystawiane upomnienia przerodziły się w działania zmierzające do uspokojanie Twoich zapędów w kierunku wspomnianego cyberstalkingu, związałaś się z małą grupą osób, które notorycznie łamią Regulamin naszego Serwisu, także Netykietę, niejednokrotnie zamieszczają treści obraźliwe, częstokroć rasistowskie, nazistowskie itp. ( o czym zdołał wspomnieć Feki ). Osoby te z racji swojej działalności notorycznie obdarowywane są banami na serwer wskutek czego postanowiły założyć sobie stronę / forum. Nagle z ich wielkiej przeciwniczki, która podsyłała nam niemal ciągle zapisy rozmów na temat tych osób, stałaś się ich wielką zwolenniczką. Ich celem ( z dotychczasowych naszych doświadczeń tak przynajmniej wynika ) jest zaprowadzenie nieładu na naszym serwisie, być może nawet zniszczenie go. Również chcesz się do tego przyczynić? Byłoby to conajmniej nielogicznym zachowaniem z Twojej strony, biorąc pod uwagę, że w ogóle odwiedzasz Polchat, że za jego pomocą komunikujesz się ze znajomymi.

Jeśli w jakikolwiek sposób nie zgadzasz się z zasadami panującymi na Polchacie, które przecież zostały jasno, wyraźnie i zrozumiale przedstawione ( regulamin serwisu, Netykieta ) to po prostu nie odwiedzaj go. Nie zauważyłem, by ktokolwiek Ciebie do tego zmuszał.

Pozdrawiam
 
1.   Dzisiaj, 16:27#11
Anabellaa
 
 
Dołączył
27.03.2012
Posty
12
No coż Panowie się tu licznie zebrali i kłamią jak najęci .Jesli czulam ze ktoś mi ubliza poszlam do sopa a ten to olał zero pomocy .Feki nie bądz ty taki bezczelny bo klamiesz sam chciałeś fotki nagie ,ty evilu straszyleś mnie i to nie raz nie probujcie się wybielać bo prawda zawsze zwycięzy a mi od waszych grozb juz głowa pęka .I teraz znowu dostałam sbana i za co? jak mnie na polchacie nie bylo .Kierują się Panstwo zasadami których samych się nie trzymają .Vaxatus wybacz ale jesli mialabym pokazac logi to bez tych przeklenstw bo tu akurat nikt ich toleruje więc nawet ich nie daję .Proszę Administratora o zamknięcie tematu . A co do klamstw sopow nie mam słów są za to logi.EvilRaven masz rację nie będę sie bawiła twoimi grabkami bo nie warto  dziekuję za uwagę a co do Panow sopow to tez im wybaczcie bo pseudo wladza uderzyla do głow Ja się ciesze ,że juz nie bede brała w tym udziału .Tak sie zresztą wybielacie jakbyscie się czegoś bali .Sporo osob was nie lubi .Evilu słowko do ciebie  ukrywales fakt podania hasła do konta bylego sopa choc masz mozliwosci sprawdzenia ip mimo to ktoś cie oszukał i ma... niezla zabawę .Takze nie robcie z siebie swiętych bo ci już dawno placzą nad waszymi czynami .
Ostatnio edytowane przez Anabellaa ; Dzisiaj o 16:33

2.   Dzisiaj, 17:00#12
SaperR
 
Super Moderator   
Dołączył
06.06.2009
Lokalizacja
Międzychód
Posty
966
Przypominam, że jest to forum dyskusyjne i prowadzi się tutaj dyskusje, a nie prywatne sprzeczki.
Kolejne posty nie mające nic wspólnego z tematem wątku lub wywody na temat jakiejkolwiek osoby będą odpowiednio nagradzane.

Po raz kolejny zaznaczam: to forum, a nie czat.

Nie będę ukrywał, że użytkownicy Polchatu robią tutaj po prostu śmietnik - proszę o prowadzenie dyskusji zgodnie z zasadami forum, a nie czatu.


Źródło: http://forum.gg.pl/showthread.php?572-Ku-przestrodze-%21

Tyle zapisu.

836
Sprawy życia lub śmierci / Kulisy upadku forum Polchatu
« dnia: Maja 04, 2012, 23:40:57  »
Nieoceniony r00t znalazł nieznane nam (ale może znane innym) kulisy 'zamachu' na forum Polchatu.
Na forum zamachnęła się karola, nie mając praktycznie ŻADNEJ ku temu wiedzy. Ale umie obserwować ludzi, ich reakcje. I to w zasadzie wystarczyło.

Czas na lekturę nieznanych faktów:
Cytat: blog karoli
Forum PolChat hacked by Karola.





Parę miesięcy temu wykupiłam nick byłego sopa - Borowianina, który na PolChat nie zaglądał już ze dwa lata. Weszłam na czat podając się za niego. Napisałam do EvilRavena, czy przypomniałby mi hasło do forum, ponieważ go zapomniałam. Obyło się bez problemu, natychmiast podał mi hasło. Nie sprawdził nawet czy to faktycznie on, a dlaczego? Bo był na 200% pewny, że to nie ktoś inny. Po prostu umiem obserwować, a potem naśladować różne osoby (taki mój mały dar).


Po paru miesiącach postanowiłam wykorzystać to hasło. Zalogowałam się na forum po czym usunęłam na początek wszystkich adminów oraz moderatorów, ażeby zapobiec sprawdzeniu mojego IP. Wypadałoby w tym momencie wspomnieć, iż nie mam zielonego pojęcia o zarządzaniu forum, dlatego nie posiadając wystarczającej wiedzy skasowałam wszystkie posty oraz tematy, niezupełnie miało do tego dojść ;). Następnie dla zabawy zmieniono opis forum na "WE ARE ANONYMOUS,WE NEVER FORGET,WE NEVER FORGIVE.EXPECT US!".


Po właściwie 15 minutach akcji, ogłoszono komunikat, aby userzy zmienili hasła do nicków, bo było włamanie na forum i najprawdopoboniej na stronę także. Na stronie nastąpiło przeciążenie, zresztą, na forum też. Więc nie dało się już zbytnio tam nic zrobić. Po jakiejś godzinie padły stałe nicki.


Wydawałoby się że nikt nie zorientuje się kto to zrobił i dlaczego. Ba, wydawałoby się iż wszystkie ślady zostały zamazane! Niestety. I tu był mój mały błąd - gdy logowałam się na nicku Borowianina zapomniałam zmienić IP. I tak oto wpadłam jak śliwka w kompot ;-).

Motyw myślę, że był jasny dla tych co śledzą i ingerują w życie PolChatu. Tym napadem że tak powiem na forum, miałam nadzieję, że Devvil, właściciel portalu się zainteresuje nim, bo może jeszcze nie jest za późno, aby cokolwiek jeszcze zrobić. Warto zaznaczyć, że forum to było już martwe od jakiegoś czasu ;) Dziury i wielki spam. Nikt tam nie dodawał postów, ani nie odwiedzał go. Ale Devvil poraz kolejny olał sprawę i nie przejął się tym. Brawo, Panie Devvilu!
źródło: http://karolinaskwierawska.blox.pl/2012/02/Forum-PolChat-hacked-by-Karola.html

Tutaj mamy kolejną notkę na forum:

Cytat: blog karoli

Nic nowego.


Ostatnio nie umiem tu nic sensownego napisać, bo jestem rozerwana psychicznie i wszystkim zmęczona. Bardziej się do wszystkiego zniechęcam niż motywuję. Przydałby mi się chyba jakiś odpoczynek od życia codziennego i zmartwień. Wiem, że ucieczka od problemów to nie jest rozwiązanie, ale po prostu chciałabym choć na chwilę o tym nie myśleć. Rozdrażnienie i denerwowanie się o byle co jest u mnie od jakiegoś czasu na porządku dziennym.


Parę dni temu EvilRaven zawiesił mnie w funkcji masteropa na nie dłużej niż tydzień, tłumacząc się, iż nie mogę zostać bezkarna w tej sytuacji, więc ok, nie bulwersowałam się. Myślę sobie, poczekam tydzień i odwiesi mnie z powrotem. A tu mały psikus - Martin się dowiedział o forum, które zepsułam i mi strzelił skickiem, po czym zabrał mi nick. W sumie nic dziwnego, on to raczej jest nadpobudliwy, więc mnie to nie zdziwiło. Zapytałam Evila o tą sytuację, odpowiedział mi, że RACZEJ odzyskam nick. Hmm, to raczej czy na pewno? Bo o ile pamiętam pisał mi, że mnie tylko zawiesza. Czasem mam wrażenie że na PolChacie ma miejsce jakaś samowolka. Każdy robi, to co chce. Jeden admin mówi to, a drugi robi jeszcze co innego.


Ogólnie wraz ze znajomym zaczęliśmy prace nad nowym forum dla PolChatu - myślę, że jak dobrze pójdzie już jutro będzie sprawnie działać. Na nowym forum są te same działy co na starym, podfora dla każdego głównego pokoju, a także moderator dla każdego masteropa w jego podforum. Jest na nowoczesnym silniku SMF, aktualizowany może być z poziomu panelu admina, mnóstwo modyfikacji, jest lekkie, można go dostosować do użytkownika, jest to najlepszy sktypt, którego nie da się zhackować. Myślimy również nad helpdeskiem. No ale... Martin nadal będzie płakać nad starym martwym forum!


A oto mały fragment naszej pracy:

źródło: http://karolinaskwierawska.blox.pl/2012/02/Ostatnio-nie-umiem-tu-nic-sensownego-napisac-bo.html

I ostatnio napisane 5 maja 2012:

Cytat: blog karoli
Polchat.pl - kolejna zagrywka ze strony administracji.

Jakieś dwa miesiące temu dostałam wiadomość od Martina.

[19:25:42] *Martin* Zapewne czytalas forum polfanu?
[19:25:49] *Karolina* nie czytam bzdur
[19:26:05] *Martin* forum polfanu to bzdury?
[19:26:18] *Karolina* no wybacz ale mam swoje forum do czytania i to mi wystarczy
[19:26:47] *Martin* w takim razie nie badz zaskoczona, kiedy administracja zdejmie Ci prawa masteropa w pokoju.

Tak, i właśnie po tej wiadomości zostałam pozbawiona w funkcji masteropa. A dlaczego? Bo nie czytałam forum polchatu. Śmiech na sali... Od tego momentu na PolChacie mnie nie było, a parę dni temu chciałam zalogować się na PolChat i ku mojemu zdziwieniu pokazał się mi się komunikat:

[13:18:08] Rozłączono z serwerem: nieprawidłowe hasło lub identyfikator użytkownika.

Więc sprawdzam drugi nick - to samo. A więc zalogowałam się bez hasła i wysłałam wiadomość do EvilRavena i co mnie oczywiście nie zdziwiło, ani trochę - nie dostałam odpowiedzi na swoje pytanie. Tym bardziej zdziwił mnie fakt, iż moje nicki zostały zablokowane, gdy nie byłam tam obecna od jakichś dwóch miesięcy. No cóż. To chyba kolejna zagrywka ze strony sopów.
źródlo: http://karolinaskwierawska.blox.pl/2012/05/Polchatpl-kolejna-zagrywka-ze-strony-administracji.html

Przynajmniej raz (nie był to nikt z ekipy SOP-ów!) dowiedzieliśmy się co tak na prawdę stało się ze starym forum i w jaki sposób EvilRaven, devvil jak i reszta ekipy SOP "dała d*py".

837
Sprawy życia lub śmierci / Historia - ujęcie subiektywne
« dnia: Maja 01, 2012, 18:28:46  »
Nie wszystko to, co tu poniżej napisałem, musi odpowiadać rzeczywistości. Czas zaciera ślady i niektórych faktów nie pamiętam tak, jakbym chciał pamiętać. Prostujcie więc te fakty, które mogą wyglądać inaczej.

Obecna ekipa sopów PolChatu jest taką, jaką jest, to każdy widzi i lepszą już nie będzie: ekipą ignorantów wspierającą się nawzajem w swoim ignoranctwie. Skąd się tacy wzięli? Po kolei.
Nie zawsze sopami zostawali ci, którzy zostać powinni. Ale na początku właśnie byli ci, którzy być powinni: duet yes2mike i rat wspierani przez Dziką, f i kida (narzuconego odgórnie przez właściciela portal o2, wtedy to właśnie kid się pojawił jako sop jako przedstawiciel KidProtection). Po jakimś czasie do ekipy po rezygnacji rata dołączyli TrumpeT i Ikari oraz smok i myk. I była to najlepsza pod względem znawstwa tematu (programiści pełną gębą) ekipa. Kto się orientuje to wie, że TrumpeT wiele krwi napsuł adminom PolChatu poprzez zakładanie fałszywych pokoi i kradzież nicków.
Polfan za czasów wczesnego Polchatu był serwisem fanów PolChatu, sam PolChat nie miał swego forum, forum było na polfanie. Polfan prowadzili sympatycy PolChatu i jako taki był serwisem niezależnym od PolChatu. Był kopalnią wiedzy o PolChacie. Dziś jest niestety częścią PolChatu, co mu nie służy i nie tak powinno być.
PolChat został odsprzedany firmie LiveChat, gdyż o2 jakoś nie miało pomysłu na chat, zresztą samo rozwijało swoje środowisko chatowe i PolChat był mu nie po drodze.
Za czasów LiveChatu diametralnie zmieniła się strona serwisu oraz pojawiło się oficjalne forum PolChatu (obok polfanu, który działał niezależnie)(jeżeli mylę się w tym momencie, to proszę mnie sprostować). Niestety, nie zawsze to, co nowe, jest lepsze. Ostrzegał o tym smok, że strona nie jest należycie zabezpieczona przed atakami botów. Proponował swoje rozwiązanie w tej kwestii. Nie słuchano smoka i sprawy potoczyły się tak, jak się potoczyły: bot skutecznie rozłozył stronę chata. Pozostał tylko sam chat (zresztą nie tylko smoka nie słuchano, sopy byli w siedzibie LiveChata w sprawie przyszłości serwisu, o tym wie najlepiej Ikari i odsyłam do jego bloga). I tu się pojawia devvil jako zbawca PolChatu, zbawca ze strony LiveChatu. To, co proponuje, jest tym samym, co proponowali sopy, ale w innej oprawie. Rusza vortal społecznościowy razem z forum i chatem. Do grona sopów dołącza fekal (feki) dzięki kłótniom z devvilem o wizję PolChatu. Stara gwardia sopów rezygnuje i odchodzi, na końcu i sam yes2mike. Młode wilki przejmują władzę i obiecują cuda Co się zmieniło? Wreszcie rusza wersja 3 chata. Mamy ją w tej chwili. Do grona sopów dołącza TheDoctor, sahem (za co, nie wiem), 29 (miszczu za wynajdowanie luk w zabezpieczeniach i kodzie serwisu (narobił sporo zamieszania dając sobie uprawnienia sopa i usuwając innych z tej funkcji)), dołącza f, potem nie wiadomo kiedy EvilRaven (i nie wiem w sumie, czym zbajerował devvila), Martin (za rzekomy wkład w rozwój serwisu) i po odejściu f - vectra, jako ta, która ma pod opieką pokoje erotyczne ( jako że obsada sopów jest czasami za młoda, by w takowych przesiadywać).
Dzisiaj z tego składu pozostali: feki, EvilRaven, Martin i vectra. Ma powrócić devvil jako ten, który ma uprawnienia do obsługi serwera. Sami odeszli sahem i 29 (szacun panowie za to).
Dziś Polchat jest własnością serwisu GG. Obsada sopów jat taka, jaka jest. Nie odpowiada za nic.
Jak to jest, że serwis przez gamoństwo/głupotę sopa traci jeden ze swoich składowych? Mam na myśli forum serwisu. Jakie ono było, takie było. Ułomne, bo poprzez wielokrotne migracje z serwera na serwer sama strona, jak i forum lekko zaniemogły. Przestały działać niektóre funkcje strony, jak i forum. Ale nie usprawiedliwia to w żaden sposób sopa, który doprowadza do jego przejęcia i wykasowania zawartości. Część historii serwisu poszła zwyczajnie w druty, jak to się obiegowo mówi. I co się dzieje dalej? Administracja PolChatu w osobach sopów idzie w zaparte i atakuje tych userów, którzy domagają się ujawnienia faktów dotyczących upadku forum. Uciszają wszystkie głosy krytyki pod swoim adresem. Żaden z nich, ŻADEN nie przyznaje się do winy, dopiero pod naciskiem userów Martin wydaje z siebie pisk myszy i pisze na forum na polfanie swoje wyjaśnienia. Nadal bez wyraźnego wskazania winnego. Bo przecież winnego NIE MA, a jeśli już, to jest nim karola i baker jako sprawcy upadku forum. Czy jakaś kara spotyka tego sopa, który dał hasło do nicka Borowianin nie sprawdzając tego, czy prosi o nie sam Borowianin? ŻADNA! Nie dość, że nikt nie został ukarany, to karą zostali obłożeni ci, którzy się takiej domagali. Bezczelność sopów w tej sprawie nie zna granic. W cywilizowanym serwisie taka osoba, która doprowadza do przejęcia przez obcego składowej serwisu nie miałaby już co tam robić, z miejsca zostałaby pozbawiona wszelkich funkcji bez prawa powrotu do nich.
Ale nie na PolChacie. Tu się chroni dupę nieudacznika.
Nie mam żadnego poważania dla administracji PolChatu, przykładowo dali dupy i próbowali to ukryć. Nie mają jednej cechy: nie potrafią sami przyznać się do błędu, prawdę trzeba to od nich wyrywać wszelkimi sposobami.
Evil jest po 'szkole' TheDoctora. Doc ma tę cechę, że w dyskusji musi mieć raćję nawet wtedy, kiedy jej nie ma. Ostatnie słowo musi należeć do niego. Tak też postępuje feki i evil. Nigdy nie przyznać się do błędu, sprawę zaciemniać i mataczyć, jak się da. A dążących do ukazania faktów pognębić i uznać za trolli.
Jak długo będzie ta obsada sopów, tak długo będziemy się im sprzeciwiać.

838
Sprawy życia lub śmierci / Polchat.pl
« dnia: Kwietnia 14, 2012, 14:56:11  »
Dziś na forum polfanu (które pełni rolę oficjalnego forum serwisu polchat.pl, gdyż oficjalne forum polchatu zostało przejęte przez użytkownika karola i wyczyszczone z treści, a to dzięki światłemu umysłowi sopa EvilRavena) w dziale Hyde Park założyłem nowy watek pt. Freenet i tam napisałem tylko jedną linijkę zawierającą alias adresu antysop.net84.net - tutajtutajtutajtutaj.prv.pl plus opis, o czym to jest i tylko tyle.
Wątek istniał parę minut. Po czym został usunięty. Przez sopa Martina.
Czego tak się Martinek, ksywka hamulcowy, tak przestraszył? Czy zdążył przez ten krótki czas zapoznać się z zawartością bloga?
Pewnie była to cenzura prewencyjna. Hamulcowy dba o morale ludzi polchata i chroni ich przed ewentualnymi złymi treściami. To powinien też ocenzurować cały internet :)
Gdyby przeczytał, co to jest Freenet i do czego służy, to by się nie bał, że tamtędy można zalogować się na Polchat i omijać serwerbana :)
Ale czyż można wiele oczekiwać od hamulcowego? Gra swoją rolę idealnie :)

Strony: 1 ... 54 55 [56]